Jak widać ...aż kipi od przepychu, mnogości elementów i dekoracji, po części było to zamierzone celując w gust obdarowanych osób, a po części ...bo w miłości jest przecież tak, że Ukochanym osobom chcemy dać duuuużo i często zatracamy się nie znając umiaru. Ale to chyba akurat dobrze!? :)))

i druga Walentynka...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz